Spotykając chłód
Rozdział I
Dziennik
Otwieram jego pierwszą stronę. Kartka jest porwana i brudna, co przeszkadza mi w czytaniu i nie mogę wychwycić wielu słów.
'' Jestem strasznie podekscytowana. Wreszcie to ......! Dzisiaj lecę na Max..... , na ....... .......onę planety. .... tam razem z ..."
Poniżej znajduje się zdjęcie. Dostrzegam siebie i kogoś obok mnie, nie wiem kto to, ale musi gdzieś tu być, skoro mam z nim zdjęcie w helikopterze. Nie widzę jego twarzy, przed oczami mam mgłę. Nie wiem czy to przez tę pogodę czy uszkodziłam również wzrok, tak samo jak moją pamięć. Jak w ogóle mogłam ją stracić? Może wypadłam z helikoptera?
Musiałam zacząć ten dziennik w dniu, w którym tutaj wyruszyłam, ale coś mi się tu nie zgadza.
''Dzisiaj jadę na Max...."
Maxheym. Maxheym to gorąca część planety, z której pochodzę. Przecież to nie ma jakiegokolwiek sensu. O co chodzi?
Przeszukuję plecak i znajduję długopis. Uzupełniłam tekst w dzienniku mniej więcej tak, jak najprawdopodobniej było.
'' Jestem strasznie podekscytowana. Wreszcie to poczuję! Dzisiaj lecę na Max?, na zimną stronę planety. Będę tam razem z Georgem"
Przewracam kartkę i zauważam trzy krótkie listy. Są przyklejone i bardzo śliskie. Tusz się gdzieniegdzie zmazał.
'' Kochana Elise,
Nie ufaj ....!
-G.''
'' Najukochańsza Elise Sparks,
Helikopter jest zepsuty, nie ma jednych drzwi. Prawych. Uważaj na siebie. Nie wypadnij.
Wyrazy miłości,
-W.''
'' Kochana córeczko,
Bardzo się o Ciebie martwimy z Twoją młodszą siostrzyczką. Podarowała Ci swojego słonika na szczęście.
Całusy,
-M i A."
A co to ma być? Jakieś szyfry?
Najpierw zajęłam się imionami. G i W to oczywiście Goerge i Will, jeden z nich to najprawdopodobniej mój chłopak. M to Mariah, moja matka. A to moja siostra, ale nie pamiętam jej imienia. A ja jestem E. Elise. Elise Sparks.
Potem wzięłam się za same listy. Dwa pierwsze listy od Goerge'a i Will' a są bardziej poradami. Mam komuś nie ufać, nie wiem komu, bo zmazał się tusz. I miałam nie wypaść z helikoptera, ale wypadłam.
Ostatni list jest od mojej mamy i młodszej siostry. Muszą się teraz o mnie martwić. Mają o co.
Rozdział naprawdę dobry. ;) Przyjemnie się czyta, czekam na następny z niecierpliwością. <3
OdpowiedzUsuńCudne, wciągające i absolutnie genialne ;) Czekam na kolejny :3
OdpowiedzUsuńSuper! :) Dziękuje z całego serca!
Usuń